Cześć! Tak, nareszcie! W końcu miałam lekcje na Błyskusiu. Choć Błysk był dziś trochę leniwy, ale bacik, łyda i dało się radę. W momencie, kiedy instruktor kazał nam ustawić się w rzędzie, potem samodzielnie po kolei galopować, Błyskowi się nudził i stanął w połowie drogi i dawał znaki "Ja nie pójdę" Potem za nim pojechała Gruzja... i kolizja!
Teraz cały czas siedzenia na komputerze słucham "Watch me" Z Taniec Rządzi! Kur*wa, ale mi to wleciało w ucho! I nie wyleci! Watch me..! Watch me! Masakra...
Po powrocie z Tęczy do domu od razu kąpiel i smarowanko Fenistilem opuchlizny, po wczorajszym. Dalej hu*jostwo mi to nie zeszło!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz